|

|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Georgia
Administrator - Królowa Podjarki
Dołączył: 16 Lis 2008
Posty: 1151
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Czw 21:04, 17 Wrz 2009 Temat postu: |
|
|
Ok, ten rozdział i połowa następnego jest "powrotem do przeszłości". Chcę to załatwić teraz, żeby potem nie musieć do tego wracać... A jednak to, co się tutaj dzieje ma odbicie w przyszłości...
ROZDZIAŁ PIĄTY:
Sobota, ósma rano a ktoś dobija się do drzwi.
Przykryłam twarz poduszką, z cichą nadzieją, że ten ktoś odpuści.
Niestety.
Dzwonił, dzwonił i dzwonił. Widocznie nie miał zamiaru odpuścić. Jęknęłam. Musiałam być sama w domu, bo nikt do tej pory nie wpuścił tego … kogoś. Ponownie jęcząc zwlokłam się z łóżka, po czym usiadłam na jego brzegu. Przetarłam twarz rękami i wplotłam ją we włosy, powodując, że stały się jeszcze bardziej poplątane niż pięć sekund temu. W końcu poczłapałam na dół, unikając patrzenia w lustro, bo nie zmyłam wczorajszego makijażu. Za bardzo zmęczona byłam.
Otworzyłam drzwi i oślepił mnie błysk flesza. Co jest?!
- Co jest?! – krzyknęłam.
- Oh, przepraszam. To moja prywatna nagroda, wiesz.. za tą przysługę co ci wyświadczam. No nic. Masz – powiedziała i wyciągnęła w moją stronę szarą kopertę. Odruchowo ją chwyciłam. – A tak w ogóle… Widziałaś się dzisiaj w lustrze? Serio, jako dobra kumpela radzę ci, żebyś umyj się i ubierz zanim otworzysz kopertę. – Zaśmiała się szyderczo, posłała mi buziaka w powietrzu i odeszła. Stałam w progu jak osłupiała, ale zaraz doszły do mnie jej słowa o moim wyglądzie i czym prędzej schowałam się za drzwi. Odwróciłam się i napotkałam swoje odbicie w lustrze i aż krzyknęłam. Makijaż tworzyły teraz wielkie, czarne koło wokół oczu. Włosy przypominały siano. Pobiegłam do łazienki a potem do pokoju, zrobić sobie nowy makijaż. Nie wiem czemu, ale w tej kwestii jakoś ślepo zaufałam Lindsay. Coś musiało być na rzeczy, że pofatygowała się aż tutaj, do mnie.
W końcu, kiedy byłam całkowicie przygotowana, postanowiłam otworzyć kopertę. Stres uderzył we mnie z taką mocą, że myślałam, ze nie zapanuję nad drżeniem rąk. Powoli centymetr po centymetrze rozrywałam zamknięcie. W środku było kilka zdjęć. Które, jak się potem okazało, zmieniły coś ważnego w moim życiu.
Wyjęłam je. Świat zawirował mi przed oczami.
Fotografie przedstawiały Dave i Ellen w dość jednoznacznej pozycji.
Ellen siedząca na kolanach Dave w samym staniku.
Dave całujący półnagą Ellen w szyję.
Ellen ściągająca koszulkę Dave.
Zdjęć było dziesięć. Z każdym kolejnym czułam jak cały mój świat wali mi się prosto na głowę.
Chwyciłam klucze i wybiegłam z domu. Pierwszy raz dziękowałam sobie, że posłuchałam Lindsay.
Biegłam wprost do jego domu. Planowałam pokazać mu te wszystkie zdjęcia, jednak kiedy otworzył drzwi stało się inaczej. Rzuciłam w niego plikiem fotografii a jedna z nich została mu w dłoni. Odwrócił ją a wyraz jego twarzy momentalnie się zmienił.
- Ty je zrobiłaś? – zapytał.
- Zwariowałeś? Myślisz, że gdybym to była ja, to stałabym tutaj teraz?!
- To skąd je masz?
- Od Lindsay. Nie ważne. Tylko tyle masz mi do powiedzenia?
- Jak to – od Lindsay?
- A czy to ważne?! – krzyknęłam. – Nic więcej nie powiesz? Żadnego przepraszam? Nic? To ja już chyba pójdę, co? – powiedziałam i odwróciłam się na pięcie z zamiarem powrotu, ale Dave złapał mnie za ramię.
- Gee, poczekaj. Przepraszam, naprawdę przepraszam. To nic nie znaczyło. Nic a nic. Przysięgam. Gee, proszę. To Ellen… - zaczął ale urwałam w połowie zdania.
- Nie skarbie. Nie to Ellen. To ty. Nie sądzę, żeby to ona siłą zaciągnęła cię do łóżka. Poza tym, wiesz… Nie wyglądałeś jakbyś jakoś specjalnie oponował…
A teraz pozwolisz, iż cię opuszczę – wyszarpnęłam z jego uścisku swoją rękę.
- Gee, proszę! – zawołał.
- O co prosisz, bo chyba nie rozumiem? Chcesz żeby została? Trzeba było myśleć wcześniej… Żegnaj, Dave – ostatnie słowa wyszeptałam i rzuciłam się biegiem przed siebie. Łzy znacznie ograniczyły pole widzenia, więc z trudem dobiegłam do domu Rosie. Coś mi mówiło, że pójście z tym do Jas nie jest dobrym pomysłem.
I nie myliłam się.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Georgia dnia Czw 21:05, 17 Wrz 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Rosie
Członkini Drużyny Asów
Dołączył: 20 Lip 2009
Posty: 1567
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: ja Cię znam? :)
|
Wysłany: Czw 21:17, 17 Wrz 2009 Temat postu: |
|
|
niezłe! )
swoją drogą, to idiota ten Dejw. :< co to ma znaczyć, że przeprasza i "nic nie znaczyło" phi, faceci się często tak tłumaczą, ale jaki to ma sens?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
anemone
Moderator - Mistrz Podjarki
Dołączył: 09 Kwi 2009
Posty: 1588
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Poznań/Tokio-3
|
Wysłany: Czw 23:43, 17 Wrz 2009 Temat postu: |
|
|
Aaa jaki gnój się tam robi!! Podoba mi się!
wiesz co... nie będę cię maltretować żebyś szybko napisała ciąg dalszy tylko jak będziesz miała napisane więcej niż teraz to wrzuć bo oszaleję jak będę miała czytać po kawałku
Tak... faceci nie potrafią się inaczej wytłumaczyć. To nigdy nie jest ich wina a kobieta zaciągnęła go siłą do łóżka i wykorzystała bez jego zgody. Co za bzdura.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Poppy
Moderator - Mistrz Podjarki
Dołączył: 29 Lip 2009
Posty: 1101
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: się biorą dzieci?
|
Wysłany: Pią 15:37, 18 Wrz 2009 Temat postu: |
|
|
ja tak samo jak ane bede cie naciskać aż sie w sobie zamkniesz !
pisz ge pisz!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Rosie
Członkini Drużyny Asów
Dołączył: 20 Lip 2009
Posty: 1567
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: ja Cię znam? :)
|
Wysłany: Pią 18:56, 18 Wrz 2009 Temat postu: |
|
|
nie no, ej, bo jak się zamknie w sobie, to w ogole nie będzie co czytać :p ale pisz xD
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
AngusWspaniały
Członkini Drużyny Asów
Dołączył: 16 Lip 2009
Posty: 897
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Żywiec
|
Wysłany: Pią 20:59, 18 Wrz 2009 Temat postu: |
|
|
Ale pisz szybko co z Roro. SUPER! Mówię ci. Ale w ogóle to coraz bardziej nie lubię tego całego Dejwa. JAK ON MÓGŁ!!!!?? To totalnie nie fajnie z jego strony. Ale i tak go kocham. Ale to chyba też Ellen wina, bo jak mogła!? Wiedziała że Dave jest własnością ( że tak powiem ) Gee, ale nie, musiała TAKIE RZECZY robić.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
anemone
Moderator - Mistrz Podjarki
Dołączył: 09 Kwi 2009
Posty: 1588
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Poznań/Tokio-3
|
Wysłany: Sob 22:09, 19 Wrz 2009 Temat postu: |
|
|
Mnie się wydaje że to wina Dejva jest. Ale Ellen pewnie po części też.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
AngusWspaniały
Członkini Drużyny Asów
Dołączył: 16 Lip 2009
Posty: 897
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Żywiec
|
Wysłany: Wto 21:05, 22 Wrz 2009 Temat postu: |
|
|
To jest ich obu wina, gdyby nie oni oboje nie doszło by do czynu karygodnego... Ale pisz szybko co dalej Gee bo już się nie mogę doczekać
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Georgia
Administrator - Królowa Podjarki
Dołączył: 16 Lis 2008
Posty: 1151
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Śro 21:40, 23 Wrz 2009 Temat postu: |
|
|
Ok, kolejny rozdział. Napisany przez namowy Poppy, na szybko i dlatego jest słaby...
To jest ostani rozdział z "przeszłości". Następne koncentrują się już na "teraźniejszości".
ROZDZIAŁ SZÓSTY
- Odchodzę z nią – rzuciła Jas.
Czy świat zaczął się kręcić trochę szybciej? Czemu nagle jest tak duszno?
- Jak to – odchodzisz? – wydusiła z siebie Rosie.
Wszystkie spojrzałyśmy po sobie z przerażeniem.
- Normalnie. Uważam to za okrutną niesprawiedliwość więc… odchodzę.
Wtedy coś we mnie pękło. Poczułam, że to ja jestem wszystkiemu winna, że to przeze mnie wieloletnia przyjaźń stoi nad skrajem przepaści.
Gwałtownie zerwałam się z krzesła i powiedziałam słowa, których nigdy nie podejrzewałabym o to, że przejdą mi przez gardło.
- Nie, poczekajcie. Widzę lepsze wyjście. To ja odejdę a wy… wy będziecie razem. Jak na Drużynę Asów przystało. Będziecie powiększać skalę całowania, będzie razem imprezować, podrywać chłopców. A ja … ja wyjadę do ciotki, do Londynu. Wiecie… mama i tak chciała mnie tam wysłać. Jakoś przetrzymam jeden rok… - Moja wypowiedź spowodowała, że ponownie zawisła nad nami kłopotliwa cisza.
- Georgia, nie rób z siebie męczennicy. Sama wiesz, że … - zaczęła Jas ale brutalnie jej przerwałam.
- Nie robię z siebie męczennicy, ok? – krzyknęłam. – To jest najlepsze wyjście z tego bagna. Innego nie widzę… Chociaż wy zostaniecie razem – zakończyłam. Ellen złapała mnie za rękę i spojrzała oczami pełnymi łez.
- Gee, proszę. To ja… to ja odejdę.
- Sama widzisz, że tak się nie da. Ja muszę to zrobić. Dziewczyny, chcę wam powiedzieć jedno… Dzięki za to wszystko, za te lata, za wspomnienia. Kocham was i mam nadzieję, że za parę lat spotkamy się w pełnym komplecie. Strasznie mi przykro, że tak to się kończy. Będę tęsknić… - ostatnie zdanie wyszeptałam, po czym wybiegłam z kawiarni. Łzy leciały mi po twarzy. Czułam jakby ktoś rozrywał mnie od środka. I właściwie tak było…
* * *
Stałam na dworcu z trzema zapakowanymi po brzegi walizkami. Resztę rzeczy miał mi dowieźć za tydzień Vati, a tutaj miałam same niezbędne rzeczy. Na dnie jednej z walizek, owinięta w najgrubszy sweter, leżała ramka z najcenniejszym zdjęciem jakie posiadałam. Drużyna Asów w pełniej krasie, w swoim najlepszym okresie. Serce pękało mi na tysiące małych kawałeczków kiedy o tym myślałam. Za dwadzieścia minut odjeżdżał mi pociąg. Czekała mnie czterogodzinna podróż, pełna łez.
Nagle usłyszałam jak ktoś histerycznym głosem woła moje imię. Obróciłam się i spostrzegłam biegnącą wprost na mnie, Rosie. Rzuciła mi się na szyję, mokre policzki wycierając o moje ramię.
- Jesteś tego pewna? – zapytała.
- Nie. Ale to chyba najlepsze wyjście.
Pokiwała ze zrozumiem głową, wyjęła z torby swoją sztuczną brodę.
- Proszę, to na pamiątkę – powiedziała i przesłała mi pocieszający uśmiech.
- Twoja sztuczna broda?! Rosie, dzięki! Będzie miała honorowe miejsce na mojej szafce nocnej – cieszyłam się, choć napływające łzy zaczynały piec.
- Odwróć się – powiedziała.
Za moimi plecami stałą zapłakana Jas.
Rzuciła mi się na szyję i zaczęła przepraszać.
- Gee, błagam nie jedź. Bez ciebie nic nie będzie takie samo! – błagała.
- Jas, już za późno – rzuciłam kiedy oznajmili przyjazd mojego pociągu na stację.
Musiałam iść.
To będzie dłuuuga podróż.
* * *
Zajęłam miejsce w przedziale i przez szybę obserwowałam Rosie i Jas, stojące razem. Płakały.
Nagle zza ich pleców wyłoniła się cała Drużyna. Wszystkie dziewczyny miały rogi na głowie i zaczęły tańczyć disco, jednocześnie płacząc i machając mi na pożegnanie.
Usłyszałam gwizd i mój pociąg ruszył. Dziewczyny nie przestały tańczyć. Robiły to dopóki nie straciłam ich z oczu.
Wybuchnęłam niekontrolowanym płaczem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Poppy
Moderator - Mistrz Podjarki
Dołączył: 29 Lip 2009
Posty: 1101
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: się biorą dzieci?
|
Wysłany: Śro 21:47, 23 Wrz 2009 Temat postu: |
|
|
ejjjj <3 boskie i wcale nie cienkie! i jutro piszesz dalej xD
nie dam Ci spokoju
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
anemone
Moderator - Mistrz Podjarki
Dołączył: 09 Kwi 2009
Posty: 1588
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Poznań/Tokio-3
|
Wysłany: Czw 22:26, 24 Wrz 2009 Temat postu: |
|
|
Biedna Gee... Też bym ryczała jak bóbr :/
Chcę c.d.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Rosie
Członkini Drużyny Asów
Dołączył: 20 Lip 2009
Posty: 1567
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: ja Cię znam? :)
|
Wysłany: Pon 14:52, 28 Wrz 2009 Temat postu: |
|
|
o żesz, nie spodziewałabym się po Georgii takiego niesamolubstwa xD świetne, czekam na ciąg dalszy ;]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
anemone
Moderator - Mistrz Podjarki
Dołączył: 09 Kwi 2009
Posty: 1588
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Poznań/Tokio-3
|
Wysłany: Wto 19:55, 29 Wrz 2009 Temat postu: |
|
|
Jak chce to potrafi a poza tym to po latach więc na pewno coś się w niej zmieniło.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
AngusWspaniały
Członkini Drużyny Asów
Dołączył: 16 Lip 2009
Posty: 897
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Żywiec
|
Wysłany: Śro 10:35, 30 Wrz 2009 Temat postu: |
|
|
NIEEE!!!!!!!!!!!!! To takie smutne! Jestem teraz na informatyce i siedzę z koleżanką, ona prosi o kolejne części i ja też!!!!!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo

|